Dorwalismy Sw. Mikolaja w Teatrze Groteska ;)
12/7/09
A dzieciakom zrobilam milion cudnych zdjec.
Niestety, nie pokaze Wam zadnego - druga zasada w nowej pracy: zadnego zdjecia dzieci na fotologu...
Zaluje bardzo, bardzoooo.... :(
Ale wole dmuchac na zimne ;)
W poprzedniej pracy mialam fuksa, co nie znaczy, ze tutaj tez mam miec ;p
No wiec dzieci pracowych nie bedzie.
Przynajmniej, dopoki nie dostane na to zgody na pismie ;p
A propos Teatru - wszystkim Krakusom i gosciom krakowskim polecam bardzo serdecznie Teatr Groteska!
Dzisiejsza "Calineczka" byla po prostu fantastyczna!!!
Poprzednio "Czerwony Kapturek" w niczym jej nie ustepowal.
A "Tygrys Pietrek" to juz po prostu wymiata!!!
I zebyscie widzieli calineczkowego pajaka, albo zabola...majstersztyk!
Mamusie, tatusiowie - zabrac dziecie do teatru!!!
Ciocie, wujkowie - zabrac dziecie do teatru!
Gwarantuje, ze bedziecie sie bawic rownie dobrze jak dzieci ;)
A poza tym to nowa swiecka tradycja nam sie narodzila - poniedzialkowe kolacje we Fionie, tudziez innej swiatyni rozpusty zoladkowej ;)
Fajnie, milo i swobodnie.
A tematem przewodnim dzisiejszego spotkania bylo: czy zmiescimy sie we trzy osoby z deskami i nartami do suzuki swifta? ;)
Oj taaak...w glowie mojej i Jagodkowej zdecydowanie bialo...snieznie...deskowo ;)
gdzie ta Fiona?