Avatar haemogllobin

a po co to?

po co zaczynam pisać bloga? znów? nie wiem...mam ochotę z kims porozmawiać, ze sobą, o sobie, z nikim i kimś, puścić słowa w próżnię...próżnię internetowej sieci tak pełnej i tak pustej.
cóż, zobaczę jak długo wytrwam...
prawdę mówiąc mam ochotę wrócić do korzeni...back to the roots...
do tego co dawniej robiłam kiedy byłam sama, samotna i zajęta tylko sobą
zaczynam od muzyki, dziś Coldplay...pierwsza płyta

Piszę, bo nie chę zapomnieć jak to było, jak sie to robi...
Przyznam, że moje życie stało się miażdżąco nieznośnie puste
Taaaaaak! co się stało z moim życiem tylko ja wiem, dlaczego...tego nawet ja nie umiem zrozumieć.
Jedyne aktywności, którym, od chwili wejścia w związek z obecnym moim partnerem, (nazywanym dalej poprostu A.) poddaję się w wolnym czasie to leżakowanie przed telewizorem, skakanie po kanałach, zastanawianie się co na obiad kolacje i śniadanie tak w kółko...jedzenie, picie, komputer...pierdoły. boli

i tak od chwili kiedy poczułam swobodę wyjścia zza mojego muru obronnego samej i niezależnej, która nikogo nie chce i nie potrzebuje
2 lata temu poczułam, że leżenie na łóżku wtulonym w ukochana osobę może być najciekawszym zajęciem pod słońcem, i niech życie tak ucieknie...ohh!
poczułam, że nic więcej do życia mi nie potrzeba...wtedy nie potrzebowałam jeść, chociaż razem wszystko smakowało lepiej, nie było własnej telewizji w pokoju więc byliśmy tylko my i filmy w komputerze na jego materacu w pokoju o beżowych ścianach. było cudnie.
książki pochłaniane dotąd tonami odeszły na bok, znajomi daleko...został on, mały pokój przy Cae Rowland, żarówka zwisająca nam nad głową i nasze uczucie tak przerywane wciąż rozstaniami...niczego więcej nie chciałam
i tak zatraciłam zdolność do samoorganizowania sobie czasu.
teraz tęsknię i nie wiem jak to odzyskać. i po to ten blog...








On December 12 2010 30 Views





Tag - Music
Loading ...